Dwie relacje z jednej wycieczki

18.12.2017

Muzeum, kino i teatr - idealne połączenie na wycieczce 2b do Krakowa

    Nie ma nic lepszego dla humanisty, niż cały dzień spędzony na kulturalnych rozrywkach (aczkolwiek trzeba być wtedy stuprocentowym humanistą). Przykładowo, muzeum, kino i teatr - idealne połączenie! I właśnie taki prezent od Mikołaja dostali humaniści z II B. Trzynastego grudnia wybrali się na cały dzień do Krakowa i już planują kolejny, podobny wypad (miejmy nadzieję, że na planach się nie skończy). 

   Już od godziny 9 klasa była gotowa do wyjazdu. Pierwszym punktem było Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK. Nie co dzień ma się kontakt z tak szeroko pojętą sztuką i na pewno czas w muzeum był interesujący. Większość ekspozycji została opatrzona odpowiednim komentarzem przewodnika, ale warto pamiętać, że interpretacja, chociażby obrazów, zależy od indywidualnych cech każdego człowieka. Na szczęście po muzeum można było bardzo swobodnie się poruszać i wszyscy mogli do woli nacieszyć się kontaktem ze sztuką. A to dopiero był przedsmak nadchodzących atrakcji.
    W międzyczasie nadarzyła się okazja, żeby zobaczyć choć część Krakowa. Jeśli ktoś kiedykolwiek będzie miał okazję się tam zatrzymać, warto poświęcić kilka minut na zwykły spacer, bo niektóre miejsca są naprawdę magiczne.
Jak zawsze, upragnionym momentem dla każdego ucznia była chwila wytchnienia w Galerii Kazimierz, ale nie było czasu na zwiedzanie wszystkich sklepów, bo lada moment miał zacząć się film. Nowa polska produkcja, "Najlepszy", opowiada historię sportowca - Jerzego Górskiego, jego walki z uzależnieniem i pokonania Ironmana. Naprawdę warto zapoznać się z tą produkcją, dlatego nie umieszczę tu więcej informacji, prócz tej, że "Najlepszy" zdobył nagrodę publiczności na festiwalu w Gdańsku i w Gdyni, co mówi samo za siebie.
    Po seansie na dworze zrobiło się już ciemno, a w perspektywie uczniowskiej już pokazała się myśl o teatrze. Ekscytacja wzrastała wraz z czekaniem, zwłaszcza, że wszyscy byli ciekawi, jak aktorzy poradzą sobie z sztuką  opartą na podstawie filozofii księdza Józefa Tischnera. Jednak "Wariacje Tischnerowskie" całkowicie sprostały oczekiwaniom młodzieży. Od pierwszych chwil spektaklu widownia zamieniła się w słuch, a potem nie można było powstrzymać się od śmiechu. Znani aktorzy, jak Piotr Cyrwus, czy Jerzy Trela, byli znakomici, ale najwięcej sympatii wzbudził aktor grający młodego górala Józka, aczkolwiek nie można ujmować talentu pozostałym grającym. Cała grupa spisała się świetnie, a z teatru nikt nie wyszedł w złym humorze.
    Było już naprawdę późno, kiedy nadszedł czas powrotu. Być może uczniowie czuli już zmęczenie, ale nie dali tego po sobie poznać (choć w swoich domach pewnie już tak). Wycieczka jak najbardziej należy do tych udanych i oby taka udała się również w przyszłości!

Katarzyna Cepuch


    W minioną środę nasza klasa udała się na wycieczkę do Krakowa. Zaplanowaliśmy ją dość spontanicznie, ale w taki sposób że ledwo mieliśmy czas coś zjeść! Po przyjeździe do Krakowa postanowiliśmy udać się spacerem do Galerii Sztuki Nowoczesnej, przy okazji odwiedzając Jarmark Bożonarodzeniowy na Rynku. Popatrzyliśmy na wszystkie świąteczne ozdóbki i oczywiście na pyszne jedzenie przygotowywane na miejscu. Następnie przeszliśmy do Galerii. Część z nas na pewno było dość zdystansowana do tego miejsca, ale ostatecznie wszyscy zmienili zdanie. Galeria zapewniła nam sporo rozrywki. Na początku odwiedziliśmy czasową ekspozycję, potem wystawę stałą MOCAKU razem z przewodnikiem. Wyjaśnił nam wiele rzeczy dotyczących niektórych dzieł, na które w życiu nie wpadlibyśmy! Zakończywszy oprowadzanie pożegnaliśmy przewodnika brawami. Mieliśmy jeszcze trochę czasu wolnego po galerii. Znaczna większość od razu zaczęła szukać najciekawszych dzieł i robili sobie z nimi zdjęcia. Choć muszę przyznać, że nasz ksiądz Kłyś jest niezastąpionym fotografem!

    Po wizycie w Galerii Sztuk nasze instagramowe profile się odświeżyły. Kolejnym punktem wycieczki było przejście spacerkiem do Galerii Kazimierz, gdzie mieliśmy chwilkę na zjedzenie obiadu. Potem od razu pędziliśmy na seans filmowy. „Najlepszy” film polski, który wybraliśmy spodobał się prawie wszystkim. Nie jest zwykłą, luźną komedią, ale poważną biografią wybitnego człowieka (Jerzego Górskiego), będącego inspiracją dla wielu ludzi.  Po seansie rozgorzała w naszych gronie dyskusja na temat filmu, który uzyskał wiele pozytywnych opinii.

Następnie udaliśmy się do busa, który zabrać nas miał do teatru STU. Tutaj kolejny raz, niektórzy podeszli z rezerwą i znowu zostali zaskoczeni. „Wariacje Tischnerowskie” zapewniły nam nie lada rozrywkę. Na przerwę wszyscy wyszli z uśmiechami na twarzy, gorąco komentując sceny ze sztuki. Tym bardziej po spektaklu było widać zadowolenie uczniów. Wszystkim się podobało, a w drodze powrotnej ciągle było słychać zabawne komentarze do sztuki. To był bardzo intensywny i wyczerpujący dzień, mimo to nikt nie narzekał, a wycieczka należy zaliczyć do bardzo udanych. Dziękujemy pani Annie Dudek i księdzu Stanisławowi Kłysiowi. Oby więcej takich wycieczek! Czekamy!

Ilona Kotula

Fotorelacja.